Jeżeli myślisz ,że jesteś beznadziejna/y … Przeczytaj to koniecznie.

Sam na sobie, też kiedyś postawiłem kreskę.

Stwierdziłem, że jedyne co mogę robić, to byle jaka praca, znajomości z byle jakimi ludźmi, na byle jakim poziomie, w byle jakim życiu.

Myślałem, że inni są: lepsi, mądrzejsi, ładniejsi i inteligentniejsi.

Dla mnie zostawała tylko wcześniej wspomniana bylejakość.

Nawet pozytywne emocje, które miałem w sobie, w ostatecznym rozrachunku zmieniały się w złość. Wynikało to z poczucia beznadziei, bezradności i braku kontroli.

Takie myślenie przekładało się na codzienny marazm i wewnętrzny smutek.

Choć na zewnątrz nie dawałem po sobie poznać, że coś jest nie tak.

Chodziłem do pracy, spotykałem ludzi. Przecież opinia osoby uśmiechniętej i energicznej zobowiązuje do tego, aby zawsze być silnym.

Trwało to jakiś czas i było niezmiernie męczące psychicznie.

Zaczęło się to zmieniać, gdy stopniowo dostrzegłem, że ludzie wcale nie mądrzejsi, wcale nie ładniejsi i bardziej elokwentni osiągają sukcesy. A skala ich osiągnięć jest uzależniona od ilości pracy i ryzyka jakie byli gotowi ponieść.

Może warto wziąć odpowiedzialność za swoje życie, zamiast ciągle narzekać – pomyślałem.

Nie była to łatwa decyzja. Dodam, że była rozciągnięta w czasie, bo wiązała się z podjęciem ryzyka, a co najważniejsze z „zakasaniem rękawów” i ciężką pracą.

Każdy ma swoje tempo zmian.

Najważniejsze jest to, by zacząć i postawić ten pierwszy krok.

Nie daj sobie wmówić, że nie dasz rady, bo dasz, jeżeli jesteś gotów do wyrzeczeń i ciężkiej pracy.

Dlatego zamiast siedzieć i narzekać, że czegoś Ci brakuje, pieniędzy, urody czy umiejętności, zacznij działać.

  • Postaw cel.
  • Sprawdź jakich zasobów potrzebujesz w drodze do jego osiągnięcia.
  • Znajdź sposób, by powyższe zasoby zdobyć.
  • Zacznij działać
  • Jak już zaplanujesz i ustalisz kroki, przestań rozważać!
  • Zacznij działać!

Piszę do Was, będąc w trakcie urlopu na przepięknej włoskiej wyspie, zbierając siły do kolejnych wyzwań zawodowych. A jeszcze pięć lat wstecz myślałem, że moim szczytem jest dwutygodniowy urlop spędzony w domu.

Można wszystko…wystarczy chcieć, jednak trzeba być gotowym na pracę i porażki, które są nieuniknione, ale prowadzą do sukcesu.

Życzę Ci powodzenia.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s