Chcesz być bar­dziej lubiany. Naj­waż­niej­sza rzecz to …

Kogo lubimy naj­bar­dziej?
Kogo darzymy sym­pa­tią?

Masz zapewne teraz milion myśli i pomysłów w gło­wie.

Metodą eli­mi­na­cji, wybierz według Cie­bie naj­waż­niej­szą rzecz, dzięki któ­rej lubi się ludzi. Co to może być?

Masz to? Hmm …To może z innej strony. Dla­czego nie­któ­rych, po pro­stu nie lubimy?

Dla­czego z nie­któ­rymi nie chcemy spę­dzać czasu? Kogo uwa­żamy za gbura?

Jaka jest pro­po­zy­cja tej jed­nej rze­czy,jednego zachowania, dzięki któ­rej bar­dziej lubimy jed­nych od dru­gich?

W tym tek­ście dowiesz się, jaka to umie­jęt­ność spra­wia, że ludzie będą Cię bar­dziej lubili. Dodatkowo poznasz kon­kretne tech­niki, dzięki któ­rym opa­nu­jesz tą umiejętność. Może nawet dojdziesz do per­fek­cji w jej wykorzystywaniu.

Tu zaczyna się cie­kawy, pełen zwro­tów akcji, acz­kol­wiek dłu­gawy wstęp.Jeżeli chcesz przejść tylko do kon­kre­tów, zapra­szam do pomarańczowego zda­nia, kilka aka­pi­tów poni­żej.

Lubimy ludzi, dzięki któ­rym czu­jemy się ważni. Takich, któ­rzy nas szcze­rze doce­niają. Takich, którzy widzą nasze zasługi. Robią to w nie­wy­mu­szony i szczery spo­sób. Lubimy ludzi, któ­rzy nas rozu­mieją, są w sta­nie wczuć się w naszą sytu­ację i nas zro­zu­mieć. To tacy ludzie wzbu­dzają w nas ogromną sym­pa­tię. Ufamy i wie­rzymy ludziom, któ­rzy dają nam poczu­cie waż­no­ści i zro­zu­mie­nia. Cie­ka­wym przy­kła­dem jest JFK. Pod­czas swo­jej kam­pa­nii wybor­czej, wyko­rzy­sty­wał on nie­by­wałą umie­jęt­ność sku­pie­nia uwagi przez kilka sekund, na ludziach, któ­rym poda­wał rękę. Osoby te w póź­niej­szych rela­cjach mówiły, że w ich odczu­ciu, w tym momen­cie, momen­cie poda­nia ręki, cała uwaga przy­szłego pre­zy­denta jest sku­piona tylko na nich. W dro­dze wyja­śnie­nia, według plo­tek była to wyćwi­czona umie­jęt­ność tra­gicz­nie zmar­łego pre­zy­denta, który wie­dział, że jeden uścisk ręki prze­kłada się na kil­ka­dzie­siąt gło­sów, ale nie o tym mowa.

Kon­ty­nu­ując, gdy­byś mógł wypra­co­wać jedną umie­jęt­ność w kon­tak­cie z dru­gim czło­wie­kiem, która spra­wi­łaby, żebyś był bar­dziej lubia­nym, to byłaby to?

Pod­po­wiem, że poda­wa­nie ręki, nie jest naj­lep­szą odpo­wie­dzią w tym momen­cie: )

Pona­wiam pyta­nie, z jakich początku ludzi lubimy naj­bar­dziej? Otóż ponad wszystko takich, któ­rzy nas słu­chają.

Nie tak, że niby słu­chają, a jed­no­cze­śnie w mię­dzy­cza­sie napra­wiają samo­chód, obie­rają ziem­niaki i oglą­dają jakiś ”tasie­miec” w tele­wi­zji. Oczy­wi­ście cią­gle powta­rza­jąc ”Ty mów, ja mam podzielną uwagę”. Czu­jesz się wtedy w pełni wysłu­chany i ważny?

No wła­śnie. I tu poja­wia się naj­waż­niej­sza rzecz, która łączy, te wszyst­kie wątki powy­żej, czyli aktywne słu­cha­nie. Nie takie zwy­kłe tylko fak­tyczne, empa­tyczne pełne zro­zu­mie­nia aktywne słu­cha­nie.

Tu koń­czy się cie­kawy, pełen zwro­tów akcji, acz­kol­wiek dłu­gawy wstęp.

Aktywne słu­cha­nie.

W tym tek­ście dowiesz się o kon­kret­nych tech­ni­kach wzbo­ga­ca­ją­cych umie­jęt­ność wspo­mnianą wiersz lub dwa wyżej. Zapra­szam.

Aktywne słu­cha­nie jest w pierw­szej kolej­no­ści peł­nym sku­pie­niem się, na tym, co roz­mówca do Was mówi. A jest to nie­ła­twe zada­nie, gdyż 100-175 tyle słów w ciągu minuty jest w sta­nie wypo­wie­dzieć czło­wiek. Nato­miast moż­li­wo­ści inte­lek­tu­alne w słu­cha­niu to: 600-800 słów, czyli sześć razy wię­cej. Nie wyko­rzy­stu­jemy w 100% naszego poten­cjału, w związku z czym łatwo jest się roz­pro­szyć pod­czas roz­mowy. Radą na to jest aktywne słu­cha­nie jest pro­ce­sem, który nie­zwy­kle inten­syw­nie anga­żuje nasz mózg, po to, by dogłęb­nie zro­zu­mieć to, co roz­mówca do nas mówi, pozy­skać infor­ma­cje doty­czące postaw, poglą­dów, uczuć itd.

Aktywne słu­cha­nie, roz­pa­truje się na dwóch płasz­czy­znach: Wer­bal­nej i Nie­wer­bal­nej.

Płasz­czy­zna Wer­balna, czyli to, jak mówimy (tak dobrze prze­czy­ta­li­ście to, jak mówimy), co mówimy, kiedy mówimy.

Do metod wer­bal­nych można zali­czyć m.in.

  • zada­wa­nie pytań:
  • Para­fra­zo­wa­nie.
  • Cisza.
  • Kla­ry­fi­ka­cja.
  • Dowar­to­ścio­wa­nie.
  • Pod­su­mo­wa­nie.
  • Zachęty wer­balne.

Para­fra­zo­wa­nie jest to swo­bodne powtó­rze­nie tego, co mówi roz­mówca, lecz nie lite­ral­nie, tylko swo­imi sło­wami w taki spo­sób, aby zacho­wać sens wypo­wie­dzi i upew­nić się, czy dobrze zro­zu­mie­li­śmy, to co druga osoba mówi.

  • Jeżeli dobrze rozumiem, mówi­łeś, że …

Wiem, że może na początku wyda­wać się to sztuczne. Jed­nak z cza­sem wcho­dzi to w krew i znacz­nie uła­twia komu­ni­ko­wa­nie się, dla­tego że nie zawsze to, co wydaje się, że sły­szymy, jestem tym, co roz­mówca chciał powie­dzieć.

 

Cisza jest kró­lową wypo­wie­dzi i komu­ni­ka­cji według mnie. Może ona słu­żyć do: pod­kre­śle­nia waż­no­ści, tego, co chcemy powie­dzieć lub co przed chwilą powie­dzie­li­śmy. Może ona być chwilą odde­chu, gdy nie wiemy co powie­dzieć, a naj­waż­niej­sza jego funk­cja to prze­strzeń dla naszego roz­mówcy, by nie­skrę­po­wa­nie mógł powie­dzieć, to co ma do powie­dze­nia.

 

Kolejną cie­kawą tech­niką jest kla­ry­fi­ka­cja, czyli dopre­cy­zo­wy­wa­nie tego, co jest nie­ja­sne w wypo­wie­dzi i skła­nia­nie roz­mówcy do sku­pie­nia się na głów­nej idei tego, co chce powie­dzieć. Tech­nika ta przy­daje się w roz­mo­wach z oso­bami, które czę­sto gubią wątek.

  • Np. Gdy­byś mógł mi to dopre­cy­zo­wać/ wyja­śnić…?
  • Czy mógł­byś mi to dokład­niej opowie­dzieć…?

Dowar­to­ścio­wa­nie jest niczym innym tylko poka­za­niem tego, że to co druga osoba do nas mówi, jest dla nas ważne. Jest oka­za­niem sza­cunku i doce­nie­nia.

  • Np. Widzę, że dosko­nale rozu­miesz …
  • Cenię to, że mówisz mi otwar­cie …

Pod­su­mo­wa­nie to nie­zwy­kle ważna umie­jęt­ność pod­czas roz­mowy, gdyż pomaga pod­su­mo­wać całą roz­mowę i upew­nić się, czy dobrze zro­zu­mie­li­śmy cały prze­kaz naszego part­nera. A tej dru­giej oso­bie daje pew­ność, że ją rozu­miemy i że naprawdę jej słu­cha­li­śmy. Dajemy jej poczu­cie waż­no­ści.

 

Doda­łem do tej listy jesz­cze zachęty wer­balne, które przy­dają się pod­czas aktyw­nego słu­cha­nia, by na bie­żąco poka­zy­wać roz­mówcy, że słu­chamy aktyw­nie. Dzięki nim poka­zu­jemy zain­te­re­so­wa­nie, ”pokle­pu­jemy po ramie­niu: i dajemy znak, by mówił dalej nasz roz­mówca.

  • Takimi zachę­tami są dobrze znane i instynk­towne u wielu …np. aha, hm, tak,
  • oraz krót­kie stwier­dze­nia takie jak: ”to cie­kawe”, ”zain­te­re­so­wa­łeś mnie tym”.
  • Oraz krót­kie pyta­nia: ”powiedz coś wię­cej …” czy ”co jesz­cze ….” itd.

 

Płasz­czy­zna Nie­wer­balna to w dużym skró­cie wszyst­kie niewer­balne sygnały wysy­łane przez nas pod­czas roz­mowy np.:

  • Uśmiech
  • Otwarta postawa ciała

Metoda lustra, czyli powie­la­nie postawy ciała roz­mówcy (Uwaga. Nie mał­po­wa­nie, tylko deli­katne powie­la­nie)

  • Patrze­nie się na roz­mówcę, pod­czas słu­cha­nia (nie­ ga­pie­nie, czy wpatrywanie)
  • deli­katne nachy­le­nie ciała w kie­runku roz­mówcy
  • Kiwa­nie głową na znak zain­te­re­so­wa­nia i zro­zu­mie­nia.

 

Ćwicz. Sto­suj. Spraw­dzaj co dla Cie­bie działa.

 

Gwa­ran­tuje Ci, że ludzie będą Cię bar­dziej lubić, jeżeli będziesz ich aktyw­nie słu­chał i poka­zy­wał, że są ważni.

Sokra­tes powie­dział kie­dyś: ”Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język, po to, aby­śmy wię­cej patrzyli i słu­chali, niż mówili”

 

Poz­dra­wiam,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s